Był jednym z najbardziej niepospolitych ludzi, jakich ujrzała w swoim gronie Odrodzona Rzeczpospolita
pisał Jarosław Iwaszkiewicz.

Była to na pewno jedna z najhojniej przez naturę wyposażonych indywidualności, jakie wydał naród polski
wspominał Stefan Kisielewski.

W opinii publicznej Karol Szymanowski funkcjonuje jako „najwybitniejszy polski kompozytor po Chopinie”

Karol Maciej Szymanowski h. Korwin / Ślepowron, (ur. 3 października 1882 we wsi Tymoszówka na Ukrainie, zm. 29 marca 1937 w sanatorium k. Lozanny) – polski kompozytor, pianista, pedagog i krytyk muzyczny. Wraz z Grzegorzem Fitelbergiem, Ludomirem Różyckim i Apolinarym Szeluto należał do grupy kompozytorów Młodej Polski. Obok Fryderyka Chopina jest uznawany za najwybitniejszego polskiego kompozytora. Szymanowski pochodził z polskiej rodziny zamieszkującej na naddnieprzańskiej Ukrainie.

Drobne kalectwo (niepełnosprawna noga) ograniczało aktywność młodego Karola. W wieku siedmiu lat rozpoczął domową edukację, z akcentem położonym na naukę muzyki. Najpierw uczył się pod kierownictwem ojca, a potem, od 1892 Gustawa Neuhausa, lokalnego nauczyciela muzyki, który odkrył u młodego Szymanowskiego zdolności kompozytorskie. W szkole Neuhausa
w Elizawetgradzie zapoznał się z dorobkiem artystycznym romantyzmu, w szczególności niemieckiego. Następnie studiował w Warszawie u prof. Zygmunta Noskowskiego.

W latach 1903-1905 przebywał w Berlinie, gdzie poznał się z Ryszardem Straussem, który stał się jego mistrzem w nadchodzących latach. Zainspirowany jego muzyką skomponował swe pierwsze symfonie. W 1914 podróżując po Europie, będąc we Francji poznał się z modnym wówczas impresjonizmem, a w szczególności muzyką Claude’a Debussyego, która była kolejną inspiracją twórczą wchodzącego w okres największej płodności twórczej kompozytora. Okres wojny spędził w rodzinnej wsi Tymoszówce, intensywnie pracując. Skomponował wtedy między innymi III symfonię, I Koncert skrzypcowy i I Kwartet smyczkowy.

W czasie rewolucji bolszewickiej rodzina Szymanowskich straciła swój majątek ziemski.

Po odzyskaniu niepodległości przez Polskę rodzina przeniosła się do Warszawy, gdzie Karol odniósł pierwsze wielkie sukcesy artystyczne i ostatecznie został pierwszym rektorem Warszawskiego Konserwatorium Muzycznego. Szymanowski był homoseksualistą. Jednym z jego dzieł, zawierających motywy homoerotyczne, jest opera Król Roger (1918-1924). Tworzył również wiersze. W latach 1917-1919 napisał powieść Efebos, poruszającą wprost tematykę homoseksualizmu. Dedykował ją swojemu kochankowi, 15-letniemu Borisowi Kochno. Boris był tancerzem, pochodzącym z szlacheckiej rosyjskiej rodziny, w późniejszych latach, po wyjeździe do Paryża, był również związanyz Sergiuszem Diagilewem oraz Colem Porterem. Powieść spłonęła we wrześniu 1939 r. w mieszkaniu kuzyna kompozytora Jarosława Iwaszkiewicza, który sporządził obszerne streszczenie utworu. Jednak jeden z rozdziałów, podarowany właśnie Kochno (w przekładzie rosyjskim samego Szymanowskiego) ocalał. Ten fragment został wydany w Niemczech. W 1930 Szymanowski cierpiący na gruźlicę na stałe zamieszkał w wynajmowanej Willi Atma w Zakopanem skąd kierował Akademią Muzyczną w Warszawie (1930-1932) oraz często wyjeżdżał na leczenie do szwajcarskich sanatoriów. Zmarł w sanatorium w Lozannie w 1937. Pochowany w Krypcie Zasłużonych na Skałce w Krakowie. Jego serce spłonęło 6 sierpnia 1944 roku w czasie powstania warszawskiego razem z kaplicą Sióstr Sercanek w Kościele św. Krzyża.

W pierwszej fazie swej twórczości Szymanowski wyraźnie pozostawał pod wpływem muzyki romantyzmu, wzorując się na Ryszardzie Straussie i na swym niedoścignionym mistrzu Chopinie. Począwszy od 1914 r. poddał się wpływom impresjonizmu, stając się jednym z najwybitniejszych przedstawicieli modernizmu. Szymanowski wypracował swój własny bardzo liryczny styl muzyczny oparty na bogatej, innowacyjnej orkiestracji. Wprowadził też do swej muzyki motywy polskiego folkloru, w tym podhalańskiego i kurpiowskiego, na co miały wpływ głównie częste pobyty w Zakopanem. Na jego dorobek kompozytorski składa się 79 utworów.

Współcześni Karola Szymanowskiego wspominając go podkreślali przede wszystkim czar jaki roztaczał wokół siebie kompozytor; czar, którego nie oddają zachowane zdjęcia. Dziesięć lat po śmierci Szymanowskiego Anna Iwaszkiewicz pisała o nim: „Wszyscy wiedzą, bo mówi o tym każdy, kto znał Karola Szymanowskiego, że był to człowiek o niezwykłym wprost uroku osobistym(…) Czytając taki opis trudno się dziwić, że Szymanowski nie mógł narzekać na brak zainteresowania, zarówno kobiet, jak i mężczyzn.

Krzysztof Tomasik wspominając go podkreślali przede wszystkim czar jaki roztaczał wokół siebie kompozytor; czar, którego nie oddają zachowane zdjęcia. Dziesięć lat po śmierci Szymanowskiego Anna Iwaszkiewicz pisała o nim: „Wszyscy wiedzą, bo mówi o tym każdy, kto znał Karola Szymanowskiego, że był to człowiek o niezwykłym wprost uroku osobistym, ale cóż znaczą te słowa dla tego, kto wymawiając je nie ma jednocześnie w pamięci lekko przyciszonego głosu, subtelnego uśmiechu misternie zarysowanych ust, intensywnego spojrzenia wąskich, bardzo długich, szafirowych oczu patrzących spod trochę zbyt ciężkich brwi, oczu, które miały skłonność do zapatrzenia się w przestrzeń i o których nie zawahałabym się powiedzieć, że tak właśnie wyobrażać sobie można oczy genialnego artysty. Rozmowa z Karolem była zawsze tak zajmująca, nie tylko dlatego, że posiadał zupełnie nieprzeciętną inteligencję i kulturę, ale i dlatego, że jego zainteresowania były niezwykle wszechstronne”.

Czytając taki opis trudno się dziwić, że Szymanowski nie mógł narzekać na brak zainteresowania, zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Jarosław Iwaszkiewicz wspominał, że w 1934 r. autor „Stabat Mater” powiedział mu w prywatnej rozmowie: „Jedno, co jest coś warte w życiu, to miłość… a tego miałem, dzięki Bogu, dużo!”. Tekst cytowany w fragmentach, ze strony: http://karpackiezboje.pl/karol-szymanowski.html

Linki do biografia Karola Szymanowskiego: